25 lutego 2014

niemoc ..

mnie ogarnęła fizyczna :( i psychiczna :)
Syn mój jedyny przywlókł z roboty choróbsko jakoweś pod postacią wirusa, któren to wirus mnie nadgryza od środka: fizycznie i psychicznie. nadgyzienie fizyczne objawia się bólem głowy i kaszlem, który próbuje mi wyrwać kawałki tchawicy wraz z oskrzelami i płucami,
żeby nie było tylko na dziecię moje to do wzmożonego ataku wirusów przyczyniła się też organizacja naszej ukochanej służby zdrowia, a dokładnie - stanie pod przychodnią po numerek do lekarza pierwszego kontaktu od godziny 6.oo rano,
wracając do tematu - nadgryzienie psychiczne  objawiło się natomiast w postaci tęsknoty za śniegiem, mrozem i pięknymi widokami :D.
 leżę więc i przeglądam nieliczne w tym roku, zimowe fotki i martwię się, że na następne będę musiała długo czekać, że już niedługo "będzie gorąco obrzydliwie i człowiek będzie śmierdział i się lepił, inni będą śmierdzieć i się lepić, będą fruwały robale i się przylepiały do człowieka i gryzły bo człowiek śmierdzi i się lepi przecież" - taka apokaliptyczna wizja chodzi mi po głowie 
(część w cudzysłowie to moja interpretacja wypowiedzi mojej Córki na temat nadchodzącego lata)
czyli mówiąc w skrócie - co dla jednych raj to dla innych piekło :D
\
w związku z moimi głębokimi przemyśleniami i wyżej wymienionym nadgryzieniem  bardzo proszę o cierpliwość Moniu - mam nadzieję, że już niedługo pokażę obiecane szarości





 































3 komentarze:

pandeMonia pisze...

Ojej, jak personalnie, aż podskoczyłam!!! Niesamowite tak znienacka zobaczyć swoje imię :)
Przede wszystkim - zdrówka, nie daj się złym myślom! Zwłaszcza Córka położyła mnie na łopatki :) Widocznie często jeździ komunikacją miejską.
Zdjęcia przepiękne, co tu kryć, ZNOWU! :) Pięknie komponujesz obrazy!
A co to za roślina, często gości u Ciebie - takie pierzaste wąsy ma, cudeńko!
Na szarości poczekam, ze spokojem, tonę we własnej szarości jak na razie ;)
Zdrówka!!!!!!

ki_ma pisze...

nie podskakuj, nie podskakuj :) cieszę się, że znowu :) komunikacja miejska to nasz żywioł - innej nie znamy, a jeśli chodzi o roślinkę to nie mam pojęcia co to jest, muszę ją przydybać latem, zfotografować i dać w necie ogłoszenie - "ktokolwiek widział, ktokolwiek wie", bardzo dziękuję za zdrówko :)
ściskam
to może zamiast szarości odkopię jakieś kolorowości dla Ciebie? jaki kolor lubisz naj... albo jaki zestaw?

pandeMonia pisze...

Szarości, błękity, czerwienie!
A wnętrza - beże, brązy i biel :)
:)