wtorek, listopad 24

liryka


liryka nie opadła z ostatnim liściem
nagie gałęzie
korzeniom
szepczą przypowieść o powracaniu pór roku
korzenie nie wierzą głeboko
a jednak czerpią soki

liryka została
pomiędzy niewiarą
a ciepłem
nabrzmiewa
w brunatnych gałęziach

ostatni motyl
chciał ją wziąć na skrzydła
odfrunąć ze skarbem złupionym
ale liryka została
w korzeniach

Halina Poświatowska





sobota, listopad 21

gawron

gawron cieszy się powodzeniem, jak widzę :))  

przedstawiam więc jeszcze kilka fotek - oto on i jego koledzy, a może kolezanki?? 

wesja drapieżna

gamoń

jeszcze większy gamoń ;P

strach się bać ...

popatrzmy ...

słoneczne ...

... dni ostatnio są rzadkością, a jeszcze nie tak dawno rozlegały się narzekania, że za dużo słońca ...  pogoda dostarcza nam przeżyć ekstremalnych - a ja nie lubię przesady - szczególnie jeśli chodzi o temperaturę na dworze.

właśnie pisząc to zdałam sobie sprawę, że nie lubię jak jest "jakoś" - lubię kontrasty, zdecydowane sytuacje - mocno, kolorowo, jednoznacznie ....  ale czy rzeczywiście lubię? a może takie rzeczy mi się właśnie zdarzają najczęściej ? a może tylko ja je tak widzę? może mam tendencje do zbytniego upraszczania? może za bardzo chcę wszystko określić? rozgryźć? zrozumieć? dopowiedzieć? a jak nie potrafię to dobudowuję sobie teorię?

fachowo to się chyba nazywa nadinterpretacja ...  :D

idę po rutinoscorbin, bo jakaś niewyraźna dziś jestem :) niezdecydowana, rozmazana ...

dobranoc (tego jestem pewna :))






właściwie to nie bardzo wiem o co mi chodzi - jakby ktoś miał pomysł to proszę o podpowiedź :)

ten mądrala też tylko słucha, patrzy i robi miny... pary z dzioba nie puści ... 

wtorek, listopad 17

splątanie

... nawet nie zauważyłam kiedy na moim liczniku ukazało się 3000 , niedługo moje imieniny - to chyba wystarczający powód do zorganizowania jakiejś imprezy rozdawniczej - nie bójcie się nie będę nikogo uszczęśliwiać swoimi pracami - czyli tym czego nie ma :D  

jeszcze się zastanawiam co Wam zaproponować ... ale pomysł kiełkuje

pamiętajcie widzę WAS :D


i mam w oczach piękne kolory jesieni ...  to dla Was :)))


niedziela, listopad 8

kartki świąteczne

kartki świąteczne śnią mi się po nocach, widzę je na jawie, kotłują mi się w głowie - a gdy siadam do stołu to nic mi nie wychodzi .....

wszystko jest nie tak jak sobie wymyśliłam, nie ma klimatu, nastroju, poszczególne elementy nie pasują do siebie, no po prostu porażka na całej linii ......

wracam zatem do mojej jesieni ukochanej - do czasów kiedy jeszcze liście wisiały na drzewach, świeciło słoneczko i było w miarę cieplutko :))

i dalej będę oglądać Wasze kartki i wzdychać po cichutku ... ach .... och..........






środa, listopad 4

... wszystkie ...

... chciałybyśmy tak jak Cynka - mieć wyobraźnię, dużo zapału do pracy, całe naręcza pomysłów, umiejętność ubierania myśli w słowa tak trafnie, dowcipnie i celnie ... mnie się udało jedno - jak Cynka - jestem chora :D .....   no cóż niby nic, a jednak coś :D

poniżej fotki (robione w ostatniej chwili) kartki (robionej w ostatniej chwili) dla mojej  MAMY  na urodziny, które przypadały 1 listopada :)

i jeszcze jedno pytanie - czy "w ostatniej chwili" da się leczyć ??????????

pomocy !!!!




piątek, październik 30

szwędacz


szwędacz parkowy - nowa jednostka chorobowa - nieuleczalna choroba, której objawy słabną jedynie w temperaturach ekstremalnych -10 lub + 30 stopni Celsjusza, na cześć odkrywcy zwana pospolicie sarwiozą kataralną :D







środa, październik 28

zamglony łysol

taki sobie księżyc świeci u mnie :)
a u Was ?



niedziela, październik 25

... wszyscy ...

coś robią pożytecznego, a ja tylko cykam i cykam (zdjęcia w sensie) - niedługo mogę się zamienić we świerszcza od tego cykania :D
w związku z powyższym chcę udowodnić, że nie tylko...



pierwsze dwa zdjęcia to przyszły sweter, jeszcze tylko nie wiadomo dla kogo - dla mnie czy dla córki - zobaczymy co wyjdzie :D

toto takie kolorowo - jesienne to będzie czapka, mam nadzieję, że jeszcze w tym roku - zaczęłam ją robić dwa lata temu ;P


i ostatnia rzecz to rękawiczki dla mojego Córka - rozpoczęte dwa tygodnie temu :D
teraz tylko trzeba to wszystko skończyć
i tym optymistycznym akcentem kończę drugiego już dziś posta - miłego wieczorku życzę wszystkim :D

są tacy ...

...którzy w weckend nadrabiają zaległości z całego tygodnia - piorą, sprzątają, robią zakupy, gotują, zmywają, prasują i robią inne bardzo pasjonujące rzeczy tego typu ... i są inni, bardziej zorganizowani, którzy w te piękne dni odpoczywają :D