
przeczytałam książkę Abigail Thomas - "Życie na trzy psy" ... czytam ją drugi raz, notuję, czytam, notuję ...
cytuję za Wikipedią - ... gdy przychodziły zimne noce, australijscy aborygeni spali z psami, żeby się ogrzać. Wyjatkowo zimną noc nazywali nocą na trzy psy ...
moje życie ostatnio jest życiem na dwa psy - dosłownie i w przenośni :)
"... w parku próbuję zrozumieć stan rzeczy, uporządkować je, poskromić to, co się wydarzyło... *cierpienie jest najwspanialszym nauczycielem*
...pociągnięcie piórkiem do kaligrafii ...
widzicie to ...... ?
".... siedzę na ławce; za mną trzy psy przekopują się na drugą stronę kuli ziemskiej ..."
za oknami nowy atak zimy, zamiecie, zawieje, śnieg, wiatr, korki, dezorganizacja, narzekania ... a ja mam moje psy, które za kilka godzin wepchną się pod kołdrę i przytulą się do mnie całym swoim kosmatym jestestwem, - czy może być coś wspanialszego ? (oczywiście pomijając dzieci :D)
widzicie to ...... ?
".... siedzę na ławce; za mną trzy psy przekopują się na drugą stronę kuli ziemskiej ..."
za oknami nowy atak zimy, zamiecie, zawieje, śnieg, wiatr, korki, dezorganizacja, narzekania ... a ja mam moje psy, które za kilka godzin wepchną się pod kołdrę i przytulą się do mnie całym swoim kosmatym jestestwem, - czy może być coś wspanialszego ? (oczywiście pomijając dzieci :D)

cytaty pochodzą z książki Abigail ... swoja drogą to imię ma w sobie coś magicznego ...