25 lutego 2014

niemoc ..

mnie ogarnęła fizyczna :( i psychiczna :)
Syn mój jedyny przywlókł z roboty choróbsko jakoweś pod postacią wirusa, któren to wirus mnie nadgryza od środka: fizycznie i psychicznie. nadgyzienie fizyczne objawia się bólem głowy i kaszlem, który próbuje mi wyrwać kawałki tchawicy wraz z oskrzelami i płucami,
żeby nie było tylko na dziecię moje to do wzmożonego ataku wirusów przyczyniła się też organizacja naszej ukochanej służby zdrowia, a dokładnie - stanie pod przychodnią po numerek do lekarza pierwszego kontaktu od godziny 6.oo rano,
wracając do tematu - nadgryzienie psychiczne  objawiło się natomiast w postaci tęsknoty za śniegiem, mrozem i pięknymi widokami :D.
 leżę więc i przeglądam nieliczne w tym roku, zimowe fotki i martwię się, że na następne będę musiała długo czekać, że już niedługo "będzie gorąco obrzydliwie i człowiek będzie śmierdział i się lepił, inni będą śmierdzieć i się lepić, będą fruwały robale i się przylepiały do człowieka i gryzły bo człowiek śmierdzi i się lepi przecież" - taka apokaliptyczna wizja chodzi mi po głowie 
(część w cudzysłowie to moja interpretacja wypowiedzi mojej Córki na temat nadchodzącego lata)
czyli mówiąc w skrócie - co dla jednych raj to dla innych piekło :D
\
w związku z moimi głębokimi przemyśleniami i wyżej wymienionym nadgryzieniem  bardzo proszę o cierpliwość Moniu - mam nadzieję, że już niedługo pokażę obiecane szarości





 































9 lutego 2014

ciasto drożdżowe

dziś po raz pierwszy w życiu robiłam ciasto drożdżowe.!!!
dostałam przepis, według którego ciasto to zawsze wychodzi, nawet największej ofermie :D

potwierdzam - wychodzi nawet największej ofermie !





 inna sprawa, że jeszcze chwilka i by nie było tak apetycznie rumiane :D




gdyby ktoś był zainteresowany przepisem to proszę mówić - dopiszę pod postem

7 lutego 2014

skojarzenia


 piękne, kolorowe agaty fasetowane z delikatnie pobłyskującymi przekładkami


 tak mi jakoś zagrało :)


 agaty w towarzystwie gładkiej, mleczno - śmietankowej muszli


12 stycznia 2014

bransoletki w słońcu


taki smakowity widok :)


hematyt zrobiony na perłowo


szkiełka w towarzystwie opalu


lekko matowy onyks z przesłaniem


szare hematyty w dwóch rozmiarach

dajcie jakiś znak jeśli to oglądacie - jak mówi Jedna Taka Fajna Kobieta - każdy komentarz to +1 cm w biuście :D 
dla komentującego :D też


5 stycznia 2014

nie chcę ...

i nie mogę teraz zanurzyć się w poszukiwaniu straconego, a właściwie utraconego czasu ... za bardzo zaskoczyła mnie ostatnio świadomość tego ile mam lat, a ile rzeczy jeszcze chciałabym zrobić, ilu rzeczy spróbować, ilu się nauczyć ... staram się odpędzać myśli o tym, ile czasu zmarnowałam bo pewna Pani Monika długo mi wpajała, że czas ten nie był zmarnowany, że on też był do czegoś potrzebny ... racja 
wrócę do tego o czym miałam napisać wczoraj - o polskich książkach łatwych, lekkich i przyjemnych. 
był taki czas w moim życiu, że nic innego czytać nie mogłam, wręcz miałam zakaz zaglądania do książek o skomplikowanym ludzkim życiu i jakichkolwiek głębszych myśli na ten temat :)
ponieważ nie mogę nie czytać - to tak jakby ktoś zabronił mi myśleć - rzuciłam się na polskie książki lekkie, łatwe i przyjemne...
na początku było super, autorki i ich książki zaczęły się pojawiać jak grzyby po deszczu - coraz wiecej i więcej, aż zaczęło mnie lekko mdlić i to nie od ilości tylko, ale i od jakości...
 miałam wrażenie, że to jakiś wyścig, bo jedna książka wydana w roku to owszem ale trzy czy cztery? to już przesada chyba, to już nie literatura tylko produkcja masowych czytadeł !
latałam po różnych blogach z recenzjami a tam tylko ochy i achy - że wspaniałe, cudne, takie prawdziwe i wzruszające !! 
co ze mną jest nie tak? czy to ja jestem taka podła krytykantka czy świat oszalał ?? jak przeczytałam na  okładce jednej z książek opinię jakiejś znanej postaci, aktorki chyba, że to najlepsza książka jaką czytała w życiu to mnie wreczcie otrzeźwiło !!! kobieto, to co Ty w życiu czytałaś ????
wtedy przypomniałam sobie że u mnie na blogu w pasku bocznym jest adres do takiego jednego bloga na którym bardzo fajna Kobieta pisze o książkach... a pisze tak, że chce się to czytać - i recenzje i książki o których pisze :)
Ona ubrała w słowa moje odczucia i emocje związane z Autorką, możecie o tym przeczytać tu ... 
ciekawe kto dotrwał do końca tego posta ... :D 




przeczytałam całego posta jeszcze raz od początku i właściwie nie wiem dlaczego nie napisałam wprost, że rozczarowały mnie książki Pani Katarzyny Michalak, Pani Anny Ficner-Ogonowskiej, a Panią Monikę Szwaję bardzo lubię bo może być lekko i przyjemnie i jednocześnie prawdziwie :D