Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolory. Pokaż wszystkie posty

6 maja 2013

dziesięć minut od centrum 2

rzeczą oczywistą i wiadomą od zawsze (oczywiście wiedzieć a wprowadzić w czyn to są dwa bardzo odległe pojęcia - dla mnie) jest fakt, iż na doły różnego rodzaju najlepszy jest wysiłek fizyczny ! 
jako wieloletnia fanka Pani Joanny Chmielewskiej i jej twórczości wiem od zawsze, że na zawód miłosny lub inne problemy najlepsze jest sprzątanie, pranie, przekopywanie działki oraz oczywiście praca zawodowa... niestety moja praca zawodowa nigdy nie była moim ulubionym zajęciem, działki nie posiadam, sprzątanie i pranie nigdy mnie nie pociągały zbytnio więc pomimo dużej ilości wiedzy teoretycznej praktycznie zawsze cierpiałam z lubością i katowałam się muzyką z gatunku "smęty" - i nagle - po prawie czterdziestu latach od zapoznania się z faktami, dziś doznałam olśnienia - idę na rower !!!  jak się zmęczę może będę miała więcej ochoty do życia ? 
i co ?? sprawdziło się !!! zdecydowanie mi lepiej



wkurzają mnie te wysokie budynki - zakłócają idealną kiedyś panoramę miasta z jedyną słuszną sylwetką górującą nad miastem, serio
kocham Pałac Kultury!








widok na sylwetkę Zamku królewskiego - z lasu

28 kwietnia 2013

26 lutego 2013

sowy w środowisku naturalnym






fotografowanie sów w środowisku naturalnym wcale nie jest łatwe ... nie stoją tak jak trzeba, stroją miny a przy najlżejszym powiewie wiatru lecą gdzie chcą ... praca była długa, trudna
 i uciążliwa ale w końcu się udało
najbardziej zadowolona  z długości sesji fotograficznej była sucz śniegowa :D





mogła do woli gryźć patyk i wylegiwać się w śniegu - śnieg kocha bardziej chyba niż husky
 i malamuty razem wzięte :D
pozdrawiamy obie jeszcze w scenerii śnieżnej z przed kilku dni i niby nie mamy nic przeciwko wiośnie, kwiatkom i słoneczku ale i tak wolimy śnieg :)

13 listopada 2012

szal - odsłona druga

oto odsłona druga szala : a raczej pierwsza odsłona drugiego szala :D
jak się pewnie domyślacie Mama się wreszcie zbuntowała i zażądała kategorycznie zwrotu swojego prezentu  
urodzinowego :)  nie pozostało mi więc nic innego jak tylko zacząć robić swój - w jedynie słusznych zimą kolorach - zielonym i niebieskim, granatowym, morskim, zgniłym itd ...




modelka jak widać lekko znudzona, ale do sprawy podchodzi profesjonalnie :)


a tu próbki kolorków
uwielbiam połączenie zieleni i niebieskiego - przez całe wczesne dzieciństwo wmawiano mi, że zielony do niebieskiego nie pasuje w żadnym razie tak samo jak pomarańczowy do fioletu :D 
na szczęście wszystko się zmienia - również podejście do kolorów


a gdyby tak wydrukować takie pikselki w dużym formacie i na ścianę uwiesić ? 
sztuka nowoczesna, a co !!!!!
co o tym myślicie ?

11 listopada 2012

szal na drutach

odkopałam dawno nieużywaną namiętność - druty. wzięło mnie w tym roku jak nigdy - nie ukrywam, że dużą rolę odegrała tu moja Córa, która wierciła dziurę w czym się dało o komin ( komina nie pokazuję bo jest typowy do bólu ... czarny, robiony ściegiem angielskim  ... nuuuuda ). Jeszcze w zeszłym roku kupiłam dwa motki Himalaya Padisah w kolorze zielonym, ale nie bardzo wiedziałam co nimi zrobić ... w tym roku wzięło mnie na kolorowo i dokupowałam po jednym motku każdego koloru jaki wpadł mi w ręce :D 
Jak zwykle u mnie nie obejdzie się bez prucia - najpierw zrobiłam szeroki szal w trzech kolorach ale efekt mnie mocno rozczarował - ale oczywiście dopiero wtedy gdy wyrobiłam całe trzy motki ...
Ostatecznie powstał dwukolorowy (dwumotkowy właściwie) szal dla Mamy na urodziny - choć na razie pożyczyłam go sobie na trochę :



szal na modelce - jedynej skłonnej dziś współpracować



Pasuje mi do torebki :D









17 marca 2009

Mam dość mdłości...

Od kilku miesięcy jest mdło - nie, nie mnie ;P - ogólnie, na świecie - brakuje konkretnych, nasyconych kolorów. I wzięło mnie - nie ma dla mnie nic konkretniejszego ponad czerń, czerwień i biel... Ptaszki znalazłam w notesie z wywiadówek jeszcze z czasów podstawówki mojego Syna - swoją drogą sporo tam ciekawych rysuneczków, które trzeba będzie wykorzystać...
Z tych ukochanych przeze mnie kolorów wyszła zakładka. Nie wiem czy już mówiłam, że poruszam się wyłącznie komunikacją miejską i bez książki nie wychodzę domu :D





Córek też czytaciel i już następna się robi :D

Czy do Was też wróciła Zima?????